"Lalka" powraca!
Wszyscy jesteśmy marionetkami.
Spektakl w reżyserii Wojciecha Kościelniaka czaruje i uwodzi dixielandową, swingującą muzyką. Kompozytor Piotr Dziubek mówi : „Muzyka w spektaklu ma korzenie w latach 20. i 30. minionego wieku, klubowe granie oparte o sekcję dętą, o stary bęben, z jego brzmieniem i kolorem. Pojawi się również akordeon i bandżo.” Monika Żółkoś w „Teatrze” pisze: „Poprzez jazzującą muzykę autorstwa Piotra Dziubka udaje się oddać paradoksalny klimat tej rzeczywistości, która jest zarazem nowoczesna i utrzymana w stylu retro: "miłość wieku pary i elektryczności" w romantycznym przebraniu.”
"Wiedziałem, że "Lalka" będzie dobrym materiałem" mówi reżyser Wojciech Kościelniak, za reżyserię Lalki nominowany do Paszportu Polityki. "Najoryginalniejszy reżyser musicalowy w Polsce. Nie tylko wystawia musicalową klasykę, ale porywa się na całkiem nowe tematy, pozornie szalone, jak choćby ostatnio rewelacyjna "Lalka" według Prusa w Gdyni (Tadeusz Nyczek, Polityka). "Lalka" jako pierwszy musical w historii zaproszony na Warszawskie Spotkania Teatralne.
Krytycy nie szczędzili słów zachwytu dla Beaty Owczarek i Janusza Skubaczkowskiego, twórców tanecznej magii i niepowtarzalnych choreograficznych kreacji: „porywająca choreografia, perfekcyjnie wykonana, energetyczny i nowoczesny zespół taneczny.”
Znakomite pomysły scenograficzne Damiana Styrny, kostiumy Katarzyny Paciorek sprawiają, że „widz wychodzi z teatru z poczuciem nasycenia” (Gazeta Wyborcza).
Fascynujące, hipnotyzujące, pełne emocji widowisko, mistrzowskie aktorstwo, ogromna praca całego Zespołu. Docenili ten zbiorowy wysiłek redaktorzy TVP Kultura, przyznając Reżyserowi wraz z Zespołem „Gwarancję Kultury 2010”.
„Rafał Ostrowski kreując Wokulskiego, zmusza nas do refleksji, pokazał Wokulskiego łagodnie i miękko, na swój sposób sympatyzując z postacią.” Andrzej Śledź za rolę Tomasza Łęckiego wyróżniony w Subiektywnym spisie aktorów teatralnych Jacka Sieradzkiego w kategorii zwycięstwo: „Z szacownego, dystyngowanego, aczkolwiek trochę durnowatego Tomasza Łęckiego z „Lalki” Prusa zrobić clowna? Taka jest musicalowa przeróbka powieści w gdyńskim Muzycznym: odsentymentalniona, podrasowana groteskowo . A jego Łęcki jest odważną konsekwencją tego założenia.”
„Lalka” to pierwsze musicalowe odczytanie powieści Bolesława Prusa. Ze zrealizowaniem jej wiązało się duże ryzyko, choćby z tego prostego powodu, że „Lalka” nie została napisana jako dramat, ani musical. Musical nie jest próbą radykalnej rewizji tradycji. Trafnie ujmuje to Dorota Masłowska w swojej recenzji („Uwaga, coś mi się podobało”):
„Jednocześnie - dzięki Bogu - jest to oprawa ciągle raczej rogowa i ebonitowa niż PCV: nie przeniesiono akcji w kosmos, a Wokulski nie wraca z wojny w Afganistanie, by założyć na Krakowskim Przedmieściu sklep z pokrowcami na iPhony.”
Powrót


