Po premierze "Pippi"

"Muzyczny spektakl teatru Junior (według "Pippi Langstrump") z radością oglądają zarówno dorośli, jak i dzieci (...)
Ruda Pippi w za dużych butach sfruwa na scenę prosto z rysunku Anniki, wyczarowana przez wyobraźnię dziewczynki. To jeden z wielu udanych pomysłów scenariusza, napisanego przez Zdzisława Jaskułę i Tomasza Czarneckiego (ten drugi to aktor Teatru Muzycznego w Gdyni). Tomasz Czarnecki wyreżyserował też ten pełen przewrotnego humoru i magii spektakl. Akcja się toczy błyskawicznie, nie wiadomo, kiedy mijają dwie godziny. Przedstawienie jest dynamiczne i skrzy się humorem.
Ten rozśpiewany i roztańczony spektakl został też świetnie zmontowany. Pełna zaskakujących zwrotów akcja wywołuje żywiołową reakcję widowni, bawiąc zarówno dzieci, jak i dorosłych (...) Na szczególne uznanie zasługuje ruch sceniczny Vilde Valldal Johannessen. Młodzi aktorzy amatorzy tańczą wspaniale -z lekkością, ale precyzyjnie.
Scenografia Moniki Wójcik i Tomasza Czarneckiego to przykład prostoty i pomysłowości. Lekkie elementy dekoracji układają się jak klocki. Kilka ruchów i mamy dom, cyrk czy szkolną klasę. Muzyka grana jest na żywo przez artystów w rudawych warkoczach á la Pippi, o czym się przekonujemy dopiero gdy muzycy wychodzą do ukłonów (...)
Trudno kogokolwiek z młodych aktorów teatru Junior wyróżnić, bo spektakl jest sukcesem całego zespołu."

Grażyna Antoniewicz, Dziennik Bałtycki

"Młodzież świetnie sobie radzi - z ruchomą scenografią, którą przestawia z miejsca na miejsce, z piosenkami, układami choreograficznymi i aktorstwem. Chociaż to przedstawienie amatorskie, stworzone przez pasjonatów, to właściwie nie ma pomyłek. Bardzo szybkie tempo przedstawienia udaje się utrzymać do końca, a dyscypliny na scenie pozazdrościć mogliby dzieciom także starsi koledzy (...)
Trudno kogokolwiek wyróżnić, bo spektakl jest sukcesem całego zespołu i zwieńczeniem kilkumiesięcznych przygotowań. Zarówno reżyseria Tomasza Czarneckiego, jak i imitująca papier scenografia Moniki Wójcik, muzyka grana na żywo przez muzyków w rudawych warkoczach a'la Pippi, kierowanych przez Artura Guzę czy przygotowanie wokalne młodzieży (Renia Gosławska i Artur Guza) oraz taniec (Vilde Valldal Johannessen) i przede wszystkim ogromny zespół aktorski stanowią zwarty zespół. Ich energia, radość i żywiołowość są zaraźliwe dla dzieci i dla dorosłych."

Łukasz Rudziński, trojmiasto.pl

""Najnowszy spektakl sceny przy Placu Grunwaldzkim zachwyca zarówno kilkulatków, jak i ich starsze rodzeństwo oraz rodziców. "Pippi" - bo o tym spektaklu mowa - łączy w sobie ciekawą historię z jej niebanalnym przedstawieniem. Perypetie rudej dziewczynki, mieszkającej samotnie w ogromnym domu, i jej dwojga przyjaciół, całkiem tradycyjnych dzieci, złożyły się na prawie dwugodzinny, zajmujący spektakl, a nie - jak przypuszczałam - sceniczną miniaturę. Opowieść jest przeplatana - jak przystało na scenę muzyczną - licznymi piosenkami i ilustrowana tańcem, a styl Teatru Muzycznego uwidacznia się w doborowych wykonaniach i imponujących scenach zbiorowych. Dynamika i prosta forma podkreślona kolorystyką głównych bohaterów cechują tę fantastyczną opowieść, doprawioną szczyptą przedniego humoru. Mnogość kontekstów i odniesień, przezabawnych zwrotów i komicznych sytuacji zachwyca tak samo dzieci, jak i starszą część publiczności"

Bernadeta Sobczyńska, Teatralia

Powrót